Lekko uśmiechnęłam się.
-Nie odejdę tylko dla Ciebie.-Powiedziałam cicho.-Wiesz, nie dawałam
rady, ale ty nie jesteś zły. Masz dobre serce.-Dalej mówiłam.
Próbowałam wstać,z resztek sił.
Udało się, podniosłam się z gleby.
Uśmiechnęłam się promiennie do Oatha.
-Oath, ja kocham Cię.-Powiedziałam.
<Oath?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz