niedziela, 23 listopada 2014

Od Astrid

Trenowałam strzelanie z łuku do oznaczonego przez mnie drzewa.Namalowałam na nim barwnikiem kręgi i zaczęłam strzelać.Kiedy strzeliłam po raz dwudziesty w środek ziewnęłam i poszłam dalej zwiedzając tereny tej watahy.Włożyłam łuk na plecy,a strzały do kołczanu.Zdjęłam "rękawiczki" z łap i usiadłam na pniu,który znajdywał się nie daleko od mnie.Uniosłam łapę w górę i zapaliłam ją.Westchnęłam podpierając się drugą.Nagle usłyszałam jakiś szmer.Założyłam szybko rękawiczki i wstałam wyjmując łuk i jedną strzałę,którą naciągnęłam celując w krzaki.Nic się nie ruszało...zrobiło się cicho...nagle zaczęło się przemieszczać z niewiarygodną szybkością.Zaczęłam strzelać,ale i tak nie trafiałam bo to coś było za szybkie.Nagle z krzaków wyszedł jakiś wilk.Schowałam łuk za siebie.Zmierzyłam wzrokiem wilka,a on po krótkim czasie powiedział:
-....

(Ktosiu?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony