-To długa historia-odpowiedziałam-moje moce i duchy mi pomogły.
Przyglądałam się Oath'owi.Prawie wcale się nie zmienił,był taki jak zawsze
wyjątkowy.Tak samo z Moon i Ifus,też się nie zmieniły.Nagle upuściłam moją
fiolkę,w której były duchy.Jeden z duchów szepnął coś do mnie i wleciał do
fiolki w postaci naszyjnika.Łzy zebrały się w moich oczach.
-Assuva jest bliski śmierci-szepnęłam do Oath'a-Ja jakoś to zniosę ale Moon?
Chociaż,nie wiem czy umiem,ale spróbuję coś zrobić.
<Oath?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz