czwartek, 21 maja 2015

Od Oath'a do Artemisy

- Nie waż mi się...- krzyknąłem, ale było już za późno. Po kilku minutach od tego zdarzenia zacząłem znowu widzieć.
- Nie, nie, nie... - powtarzałem bezmyślnie w nerwach.
Nogi się pode mną ugięły. Teraz sam już nie widziałem która sytuacja była gorsza. Wizja otrucia czy...
Niee! Nawet wizja mojej śmierci jest lepsza niż strata Artemisy... I znów gdy wszystko zaczyna się układać ktoś lub coś to psuje. Mam tego dość! Nagle coś we mnie drgnęło. Zawyłem żałośnie i wbiegłem w las...
Chciałem po prostu już oderwać się od tego wszystkiego !




~~ Artemisa? ~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony