-Zostaw go!-warknęłam pełna złości.
-Kogo my tu mamy,czyżby siostrunię Assuvy?-zapytał złośliwie-powiedz mi,co ty mi możesz
zrobić?
Uśmiechnęłam się,on nie wie jak wielkie są moje możliwości.
-Oj wiele-zaśmiałam się i otworzyłam fiolkę.
Cóż jego dusza jest w moim naszyjniku,a ciało może tu poleżeć.Byłam pełna nienawiści i złości,ale
gdy zobaczyłam Oath'a podbiegłam do niego i zapytałam:
Wszystko w porządku?
<Oath?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz