Wilk upadł,a ja wciąż byłam sparaliżowana strachem.Pomogłam Assuvie dojść do Moon i Ifus,ale co
z Oath'em?Martwiłam się o niego.Nie oddychał,ale serce wciąż mu biło.Miałam tylko jedno wyjście,
musiałam się poświęcić.Mogłam ofiarować mu moją duszę,powinno zadziałać,ale co z duchami?
Kto się będzie nimi opiekował.Raczej sobie poradzą,będziemy się przecież widzieć w lepszym
świecie.Mogłam też się zmienić przez tą całą śmierć,może utracę moce?Nie zastanawiając się
wchłonęłam w niego mą duszę.
-Żegnaj-powiedziałam-pamiętaj,zrobiłam to dla ciebie.
<Oath?>
PS.Sorki za nieobecność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz