- Niestety nie.. - powiedziałem - Najważniejsze jest to że nic ci się nie stało.
- Pomożemy ci go szukać, jeśli chcesz - rzuciła Ifus stojąca za mną.
- Jasne. Możemy wyruszyć nawet teraz - potwierdziłem.
Wilczyca skinęła głową i uśmiechnęła się.
- Chodźmy już - powiedziała nieco ciszej Moon i ruszyła w przód. Wszyscy potruchtaliśmy za nią.
Szedłem obok Artemisy. Wydawała się jeszcze piękniejsza niż przedtem. Starałem się nie okazywać zbytnio tego, że tak bardzo za nią tęskniłem. Nie chciałem, żeby pomyślała, że zachowuję się jak szczeniak.
- Jak tu trafiłaś? - spytałem udając obojętność i wpatrzyłem się w wilczyce.
~~ Artemisa? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz