sobota, 29 listopada 2014

Od Akiego

Leciałem nad lasem, powoli wypatrując jakiegoś jeziorka albo rzeki. Byłem spragniony po długim locie. Nagle zauważyłem rzekę, sfrunąłem na jej brzeg i schowałem skrzydła bo po co mam się nimi chwalić? Rozejrzałem się czy nie czai się tu jakieś niebezpieczeństwo, stwierdziwszy ze jestem tu sam zanurzyłem język w chłodnej wodzie i zacząłem łapczywie pić. Woda była taka pyszna i orzeźwiająca! Czułem jak w moje ciało wraca nowa energia. Właśnie skończyłem pić i oblizywałem się gdy usłyszałem że ktoś biegnie w moim kierunku. Zacząłem już odwracać głowę ale to "coś" było szybsze. Z całej siły wpadło na mnie i wepchnęło mnie do wody. Wylądowałem z głośnym pluskiem, wylądowałem na ostrym kamieniu który zadrapał mi łapę.
-Ał-syknąłem do siebie pod nosem. Podniosłem gniewne spojrzenie na tego co próbował mnie utopić. Zobaczyłem że to piękna wadera.
<Jakaś piękna wadera? :P>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony