Tego dnia obudziłam się dość wcześnie.O godzinie 5:00 byłam już na
łapach.Po zjedzeniu obfitego śniadanka postanowiłam pójść pobiegać na
łonie natury.Gdy tak sobie beztrosko biegałam ujrzałam jakiegoś
biało-niebiesko czarnego wilka.Postanowiłam podejść bliżej.
-Gr...ty to? - warknęłam niepewnie.
-Moon. - oznajmiła. Samica Alpha watahy Moon Eclipse.
-Ach...sorka.Nie wiedziałam.Myślałam,że jesteś intruzem. - spuściłam łeb.
-Nic się nie stało. - uśmiechnęła się.
-Avril jestem. - podałam waderze łapkę.
Moon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz