niedziela, 16 listopada 2014

Od Picalla do Moon, Ifus

Plątałem się po niewielkiej polance. Byłem głodny a tu nic do żarcia. Nagle zauważyłem dwa niebiesko-białe punkty w oddali. Ucieszyłem się. Podkradłem się i... HAPS! Rzuciłem się na mniejszy. Właśnie miałem ugryźć to coś, kiedy to większe coś rzuciło się na mnie.
- Zwariowałeś?! Atakować wilka bez żadnego powodu?!?
Moim oczom ukazała się stojąca nade mną biała wadera z błękitnymi zaznaczeniami. Obok stało szczenię o podobnej sierści.
- Nie spinaj się tak paniusiu bo ci zmarszczki wyjdą. - Uśmiechnąłem się chamsko.
Wadera warknęła i ugryzła mnie. Nie zamierzałem jej oddawać, mogło by to się dla niej tragicznie skończyć.
- Czego chcesz?! - Wilczyca krzyknęła.
- Abyś wreszcie ze mnie zeszła. - Burknąłem i kopnąłem waderę w brzuch.
Cofnęła się. Wstałem i trzepnąłem ją ogonem w pysk. Zdenerwowana zamierzała mnie ugryźć kiedy szczenię powiedziało:
- Moon zostaw go. Niech sobie idzie, to i tak tereny naszej watahy, jak go znajdą nie przeżyje.
Nadstawiłem uszu.
- Czy ty bachorze powiedziałeś watahy?
Od dawna jakiejś szukałem, przynajmniej są mniejsze szanse że mnie zabiją.
- Tak. - Waderka szepnęła drżącym głosem.
- A mógłbym dołączyć? - Starając prawie nie patrzeć się na wilczyce zapytałem się.
~~Moon? Ifus?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony