Patrzyłam na wilki z lekkim rozbawieniem. Zdawali się być idealnie dobrani.
- No już Picallo bądź grzecznym wilkiem i zejdź z tej wilczycy.
Moje słowa odbiły się jakby o mur. Nikt nie zwrócił w ogóle uwagi, że coś mówiłam.
Znudzona położyłam się na ziemi i jeszcze raz spojrzałam na trwającą w napiętym milczeniu parce.
- Ustąpisz wreszcie Pic? Czy mam Ci w tym pomóc? - spytałam ze złośliwym uśmiechem.
~~ Picallo, Bloody?? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz