Szlam przez gęsty las a Moon za mną. Chciałam jej pokazać jaka jestem. A
jestem wredna. Kiedy doszłyśmy do skżyżowania skręciłam w prawo i
wrzuciłam Moon do rzeki obok. Moon się wściekła a ja rozprostowałam
skrzydła i uniosłam się ku górze.
-No i co Moon?
-Nic June...- odparła wściekła a ja się cicho zaśmiałam z jej głupoty i z tego że wylądowała w rzece.
(Moon?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz